Masz pytania?+48 22 1284920

TOMS Janina

2017-03-17

Codziennie inspirują nas przykłady tego, dokąd prowadzi ludzi TOMS, i sposoby, w jaki wyrażają oni swoją wdzięczność wobec świata przez pomoc dla innych. Tym razem przedstawiamy Państwu Janinę Zibirevą –  młoda projektantkę, która inspiruje nie tylko twórczością, lecz także spojrzeniem na otaczający nas świat. Designer wyróżnia się tym, że w swojej drodze zawodowej angażuje również osoby doświadczające wykluczenia społecznego. Prowadzi warsztaty dla bezdomnych, osób borykających się z problemem wykluczenia społecznego, osób uzależnionych, które otacza opieką Caritas" Archidiecezji wileńskiej. Dziewczyna motywuje uczestników zajęć do wyzwolenia twórczych inspiracji, powstałe na zajęciach aplikacje są wykorzystywane w kolekcjach Janiny.

Imię:  Janina Zibireva

Ojczyzna: Nalchik, Republika Kabardino-Balkar, Rosja

Zawód: designer

Hobby: wolontariat, śpiewanie w chórze kościelnym, kick-boxing.

Opowiedz co Ciebie najbardziej urzeka w Twoim otoczeniu pracy?

Szczerze, największą inspiracją jest środowisko w którym pracuje jako wolontariuszka. To właśnie tam doświadczam uczucia wspólnoty, to miejsce w którym ludzie nadal są ludzcy, nie kierują się pragmatyzmem, są skłonni do miłości i myśleniu o pomocy dla bliźnich, akceptacji innych takimi jakimi są. Wtedy czuję, że jest jeszcze nadzieja i uczę się oceniać ludzi nie na podstawie statusu społecznego lub materialnego.

Co spowodowało, że wybrałaś drogę designera?

Szycie uratowało naszą rodzinę, ponieważ po przeprowadzeniu się z Rosji na Litwę przeżywaliśmy spore trudności finansowe, musieliśmy szukać nowych źródeł utrzymania. Kobiety w naszej rodzinie zawsze szyły dla zarobku, dlatego moja mama wykorzystała to, czego nauczyła ją babcia i wzięła się za szycie. Tajniki tego fachu znałam od dzieciństwa, mogę stwierdzić, że w naszej rodzinie ta wiedza jest przekazywana z pokolenia na pokolenie.  Jestem wdzięczna mamie, że nie ograniczała moich twórczych polotów i mojego marzenia do zostania projektantką mody.

W jaki sposób spełniasz misję społeczną w swoim miejscu pracy?

Po zakończeniu studiów przeżywałam kryzys egzystencjalny i wcale nie chciałam zostać projektantką taką jak wszystkie inne, z własną marką i tworzeniem dla zarobku. Chciałam, aby moja twórczość miała większą wartość. W ten sposób odnalazłam wolontariat, który stał się podstawą mojej pracy twórczej pracuję z osobami, które spotykają się z wykluczeniem społecznym, i w taki sposób nadaję swojej twórczości głębszego sensu.

Czy możesz przytoczyć jakieś przykłady?

Obecnie działam jako wolontariuszka Caritasu" Archidiecezji wileńskiej, pracuję z bezdomnymi i innymi osobami narażonymi na wykluczenie społeczne, tam też zaczęłam realizację swoich całkiem przypadkowych projektów. Wszystko zaczęło się od fotosesji - ubierałam i fotografowałam bezdomnych. Później zaczęłam zastanawiać się w jaki sposób mogę połączyć swoją pracę z wolontariatem i co mogłabym z tego wynieść. Tak się narodziła inicjatywa przedsiębiorczości społecznej Lech Lech Design, w której łączę model biznesu społecznego z własną twórczością. Obecnie prowadzę warsztaty artystyczne dla osób wykluczonych społecznie i wychodzących z uzależnienia, stworzone przez nich aplikacje wykorzystuję w szytych przeze mnie ubraniach. Każda kreacja jest niczym płótno, oprawa wszystkiego tego, co tworzymy na tych warsztatach. Bardzo dbam o to, aby uczestnicy zajęć byli zrelaksowani i czerpali radość z tworzenia, bo to pozwala im na zapomnienie na chwilę o wszystkich trapiących ich problemach.

W jaki sposób spełniasz misję społeczną w swoim życiu prywatnym?

Na razie nie dopracowałam się solidnych podstaw. Ludzie, którzy aktywnie działają na polu dobroczynności, zazwyczaj już mają na koncie pewne życiowe osiągnięcia. W moim przypadku, na razie pracuje nad tym, aby dając coś sobie dawać też innym. Nie posiadam niczego, dlatego oddaję wszystko, i tym wszystkim zazwyczaj jest mój czas. Uważam, że w tym jest sedno mojej historii nie oczekuję milionów i możliwości do pomocy dla innych za dwadzieścia lat, lecz robię to teraz. Często ludzie czekają na jakieś specjalne chwile, gdy będą mogli coś uczynić, lecz najpiękniejszą rzeczą jest dzielenie się swoim czasem, serdecznością i małymi rzeczami tu i teraz.

Czy masz przykład również na to?

Najlepszym przykładem może być opieka nad chorymi, co całkowicie nie jest związane z moim zawodem. Czasem czuję się samotną, nie kochaną czy niedocenioną. Wtedy robię wszystko na przekór idę dzielić się miłością i ciepłem z nieznanymi mi ludźmi. Jeżeli odczuwasz w życiu brak czegoś, to nie oczekuj, że ktoś ci to da, tylko rób na odwrót daj to coś dla innych. Szczęście jest nie w otrzymywaniu, tylko w dawaniu.

Czy jest coś, z czym chciałabyś być kojarzona w przyszłości?

Chciałabym być uznawana za osobę, która nigdy nie poddała się. Myślę, że to jest jedna z najważniejszych rzeczy, o której mówią mi ludzie z którymi spotykam się jako wolontariuszka. Wszyscy mamy jakieś ograniczenia, lecz nigdy nie należy poddawać się, nawet jeśli jest bardzo ciężko.